19 maja 2010

Aktorka o skutkach stosowania antykoncepcji




„Seksbomba” lat 70-tych: Antykoncepcja zrujnowała małżeństwa

Aktorka Raquel Welch, niegdyś „najbardziej pożądana kobieta” „Playboya” i symbol seksu lat 70-tych, dziś ostro krytykuje antykoncepcję i jej społeczne skutki. - Od czasu, gdy otwarto pierwszą klinikę Planned Parenthood, nic nie jest takie samo – pisze.

Raquel Welch.

„Starzejący się symbol seksu” - jak o sobie pisze Welch – analizuje wpływ antykoncepcji na amerykańskie społeczeństwo na stronach internetowych CNN. Jej zdaniem, głównym skutkiem powszechnego stosowania antykoncepcji stała się niewierność i brak zaangażowania w związki, co doprowadziło wielu do zakwestionowania samej „opcji” małżeństwa.

Aktorka sama do tej pory nie była przykładem wiernej małżonki. - Wstyd mi się przyznać, że ja sama wychodziłam za mąż cztery razy. Pomimo to, nadal uważam, że małżeństwo jest kamieniem węgielnym cywilizacji, kluczową instytucją stabilizacji społeczeństwa, które stanowi sanktuarium dla dzieci i ratuje nas od anarchii – pisze aktorka.

Dziewczyna z okładki „Playboy'a” wyznaje jednak, że wszystko zmieniło się gdy sama zaszła w ciążę. Niegdyś, zaprzątnięta karierą, za wszelką cenę unikała poczęcia dziecka. Teraz, jak pisze nosząc w sobie nowe życie, uświadomiła sobie, że „w tym procesie nie chodzi o nią”. - Byłam jedynie obserwatorem tej metamorfozy, która działa się w moim łonie, tak by mogło się narodzić nowe życie – pisze Welch.

Z tej perspektywy, analizując wpływ antykoncepcji, aktorka zauważa, jak niestabilny świat ludzie stworzyli swojemu potomstwu. - Brak seksualnych zahamowań, co niektórzy nazywają „wolnością seksualną”, pozbawił rozsądku i uwagi proces wybierania partnera seksualnego, który niegdyś był partnerem życiowym – pisze aktorka.

Do zmiany moralności przyczyniło się rozpowszechnienie antykoncepcji. - Od czasu, gdy Margaret Sanger otworzyła w 1916 roku pierwszą klinikę Planned Parenthood, świat nie jest już taki sam – pisze Welch.
Za: Fronda.pl

2 komentarze:

Jakub Ruszniak pisze...

No proszę, jak wiele może zmienić nowe życie: wygląda na to, że tutaj przyczyniło się ono do zupełnie nowego spojrzenia na świat. Pozdrawiam, z Bogiem!

Anonimowy pisze...

Nobel wynalazł dynamit, by ulżyć górnikowi w jego ciężkiej pracy, ale Hitler i Stalin wykorzystali ten wynalazek do ludobójstwa.
Welch za swój bezwstyd obwinia istnienie środków antykoncepcyjnych, a nie swoją rozwiązłość. Dziwne, że podobnie wypowiadają się starsze osoby, które w młodości głośno wyśmiewały ideę dziewictwa do ślubu. Wychowujemy z mężem córkę z rzadką chorobą genetyczną. Fizycznie nie bylibyśmy w stanie otoczyć opieką następne chore dziecko. Kłamstwem jest twierdzić, że NRP jest "skuteczna", a zwłaszcza kłamstwem jest mówić o kilkudniowej wstrzemięźliwości. Zakaz antykoncepcji nie dał nam szansy na utrzymanie bliskości - mąż coraz częściej sięgał do pornografii budując poczucie krzywdy, ja walczę z awersją seksualną.